Najnowsze Wpisy

mam P.H. Komentarze (4)
21. kwietnia 2002 14:38:00
linkologia.pl spis.pl

Dla kogos kto pisze prace magisterska bardzo dokuczliwa sprawa jest, jak powszechnie wiadomo, pisanie owej pracy. Ten problem dotyka rowniez i mnie. Pokonawszy przeciwnosci w postaci wyciagow z Dziennika Ustaw Pieknego Polskiego Kraju, zlapalem sie na brak czarnego tuszu w drukarce Moniki. Wydrukowala mi na niebiesko i na czerwono. Na czerwono wygladalo ladniej. Nie dowiem sie co o tych kolorach mysli moja promotorka, bo nie zawiozlem pracy (bylem umowiony dzis na 10.00). Od pewnego czasu, ewidentnie z winy mojego banku (vide: poprzednia notka) cierpie na brak pieniazkow. Przymieralem glodem, ale wyszedlem z zalozenia, ze Monika pozyczy mi pieniedzy na bilet (sama to zaoferowala) i... Zonk, zonk, zonk. Powiedzialem Jej to co prawda o godzinie 22.28. w sobote (najlepsze teksty zostawiam na koniec dnia), ale to chyba nie za pozno, nie? Mniejsza zreszta o ta nieszczesna prace. Pogoda ostatnio jest fantastyczna i rozleniwia mnie to zupelnie. Popchnalem do przodu opowiadania. Paulinka zakonspirowala ze swoim bratem i chyba wymyslila robotke wakacyjna za przyzwoita kaske. Ze Stanow kaszanka roku, co to wygrala konkurs w Pcimiu (Konkurs Na Kaszanke Roku, oczywiscie). A praca o ktorej mowi Paulinka nawet ciekawa. Jakies tlumaczenia dla Chorwatow. Dla slawisty jak znalazl. Jeszcze w wakacje troszku jezyk potrenuje. Monika wykombinowala, ze popracuje jako kelnerka, zeby miec za co wyjechac okolo wrzesnia do Serbii (po cichu mysle, ze ze mna do Belgradu, do moich znajomych). A propos Serbow, to Jelena napisala mi ciekawego maila. Pytala ile osob zdolamy rozlokowac w naszych mieszkaniach, bo ona to by przyjechac chciala z cala ekipka. Oki. Paulinka ma cale mieszkanie, zdaje sie 3 pokoje, pusciutenkie jak glowa Ani B. (ktora z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, naprawde najladniejszy biust z jakim dotychczas mialem przyjemnosc), wiec troche ich tam wejdzie, a i ja (biedny zuczek) moge ze 2 -3 osoby przyjac. Termin tez mily, bo juz od 01.07. Jedyne co mnie troche przystopowalo, to fakt tej pracy dla Chorwatow, bo to laczy sie z wyjazdami. Trzeba bedzie troche pomyslec. A myslec mi sie nie chce, zwlaszcza o pracy pt. "Typy trgizmu w Gorskim wiencu Petara Petrovica Njegosa", ktora powinienem oddac w najblizszy czwartek, czego nie uczynie, bo bede sie wysypial przed wytrzasaniem sobie dupy w autokarze wiozacym mnie do San Marino. 09.04 bedzie fajny wieczorek bulgarsko - serbski w Domu Nauczyciela. Oboje z Monika zlalismy angazowanie sie w wystepy i idziemy jako widzowie. Dobrze. Niestety z melanzu nad morzem nic nie bedzie, a szkoda, bo Kasia byla zafascynowana moimi glupawymi smsami, w ktorych jak upierdliwy refren powtarzalo sie pytanie o wielkosc jej biustu i o to czy da mi sie nim troche pobawic. Stwierdzila do Agnieszki, ze fajnie byloby mnie poznac. No mysle. Wczoraj bylem tak niewyspany (odpoczywac poszedlem o 5.40 w sobote, trwalo to do 9.30 - bomba, polecam), ze nawet Moniczka nie wprowadzila mnie tak do konca w dobry nastroj. Pewnie dlatego, ze kiedy korygowala moja prace nieszczesna, nie pozwolila mi rownoczesnie bawic sie Jej cycuszkami. Okropienstwo! Wobec takiej postawy stalem sie apatyczny i nijaki. Dzis dzien odpoczynku od siebie, a juz za pare dni nawet 10 dniowa przerwa w widzeniach. Pozegnanko powinno byc slodziutkie.

blagier : :

dream on Komentarze (4)
16. kwietnia 2002 20:22:00
linkologia.pl spis.pl

Tak naprawde zycie potrafi byc rownie wciagajace jak Heroes of Might & Magic, albo w porywach i jeszcze bardziej. Przez 2 dni zywilem sie resztkami zarcia, tylko dlatego, ze moj kochany ?$##!!!@@!! bank, ktorego nazwy nie wymienie, bo nie zasluguje, nie chcial wyplacic mi pieniazkow. Podpisana umowa glosi, ze mam debecik wcale wypasny, bo 3.000, a te gnojki zablokowali mi mozliwosc korzystania z tych dobrodziejstw juz dwie miesiaczki temu. Super. Ja, czlowiek lubiacy nieskromne wyzerki, zostalem zmuszony do glodowy. Monika, kiedy sie zorientowala, byla zszokowana, ale nie chce brac pieniazkow od wlasnej dziewczyny, gdy chodzi o takie blachostki. Z ta praca w Stanach, robi sie troche nijako, ale nie tracimy nadziei. W kazdym razie nie bede plakal, bo kaska na bilety w obie strony + ubezpieczenie to bedzie tyle, ze wystarczy na kompa i wtedy dopiero bede pisal notki. Praca magisterska to porazka, referat dla prof. Zielborga kleska, a zbior kilku opowiadan, ktore mialem w tym miesiacu wyslac do Fantastyki to czysta fantastyka. Wyglada na to, ze chwilowo zafascynowalem sie kobieta, ale nie tylko. Udalo mi sie Ja namowic na kurs tanca. Ja sam juz jestem po 10 stopniu, wiec to tylko przypomnienie, ale pomyslalem, ze fajnie bedzie sie dograc z zyciowa partnerka. WWa zrobila wielka kariere, oczywiscie w swoim wlasnym mniemaniu. Chlopcy, a raczej jelopy baunsowali przez caly bozy tydzien, dajac zarobic wszystkim, od dealerow poczawszy, a na dziwkach (jakze by bez tego) skonczywszy. Skoncentrowalem sie jednak ciupeczke na slowenskim, ktorego to jezyka nie rozumialem prawie absolutnie. Big thx 4 Monika. Dzis niestety tylko pieszczoty, lecz prawdziwy artysta i z niewielkiej rzeczy zrobi cudo. Ogolnie dobrze. Bylismy na Ocean's eleven, bylo fajnie bo brykalismy troche jak dzieciaki. Rodzice Wybranki raczej niezle mnie przyjeli. Bleee... W hospicjum sie rozkreca, naprawde cool. Jela z Belgradu oblala exam Bog raczy wiedziec z jakiego pogibanego przedmiotu, ale zapila to pieknie. Serbi sie upominaja o maile, zdjecia z ferii, autografy, opiekacze i hgw o co jeszcze. Rusza tylki i przyjada, to pogadamy. Zaczalem czytac Kajtusia Czarodzieja i tak, przypomnialo mi sie dziecinstwo. Krzynio ciagnal dzis na kregle. Nie. Jestem chodzacym glodem, tydzien kuracji najbiedniej. I kto odpowiada za nieprzygotowanie calej akcji? My favourite bank.

blagier : :

existentz Komentarze (2)
11. kwietnia 2002 21:38:00
linkologia.pl spis.pl

Robilismy z Monika podzial i tlumaczenie gownianego tekstu ze starocerkiewnego (praslowianski jezyk, napisy w nim mozna zobaczyc na ikonach) i musze powiedziec, ze rozsadzalo mnie od srodeczka. Taki fajny, goracy tyleczek i... zlosliwy ojciec w drugim pokoju. Poniewaz to moja pierwsza wizyta podczas obecnosci jareckiego, wolalem nie ryzykowac. Zostalismy zreszta sobie przedstawieni. Hmm... Cienko popierdzialem, cienko... No, ale nic. Rozpalilem tylko niunie palcami, sam malo nie eksplodowalem, ale spoko. Jutro staje na rzesach, ale jesli Jej nie wciagne do lozka, to bede zmuszony siegnac po komorke, a w niej mam wbitych pare numerow do dziewczyn, ktore zrobia mi chociaz laske w formie bonusa. Oby sie tak nie skonczylo, bo po co tracic pieniadze, kiedy mozna milutko i za darmo. Gosiaczek szczesliwa na maksa, jej ekipa to musza byc weseli ludzie. W kazdym razi nieswiadomie zabrali ja na Kariere Nikosia Dyzmy, w ktorym to filmie Gosiaczek byla statystka (vide: scena z wozkiem na hali fabrycznej). Nie liczac tego szczegolu, to widziala go juz ze 3 razy, ale to nic, licza sie checi (dla mnie nie). Kilka osob przycielo, ze laze tu i owdzie z Monika za rasie i sam sie zastanawiam co z tym fantem zrobic. Dostalem wesolutkiego smska od Kasi znad morza. Zaprosila mnie na 19.04 - bedzie robila fajny melanzyk. Psia mac! Dominika przyslala jakis lzawy shit, przypominajacy mi, ze wlasnie mija rocznica naszego 1st spotkania. Nie zauwazylem. Chlopaki z WWy sie nie odzywaja, a to znaczy, ze jaraja na okraglo i sie masturbuja. Super. Chyba pojde do kina porno. Mam jakis niedosyt wrazen dzisiaj (po kiego wafla Jej ojciec byl w domu???) Wkurzajacy jest tez brak odezwu ze strony Sylwi, mojej bylej. Chyba sie obrazila, kiedy ostatnio napisalem jej, ze szkoda mi hajsu na smsy w jej kierunku. Prosty umysl! Ale licze jeszcze na Ole (team WWa), ona mnie nie zawiedzie...

blagier : :

hospicjum Komentarze (7)
09. kwietnia 2002 21:03:00
linkologia.pl spis.pl

Dzisiejszy dzien byl na mase dziwny, ale sam go sobie udziwnilem, wiec nie bede wybrzydzal. "Co se bedziemy zycie ulatwiac?!" - Jak zwykl mawiac moj calkiem dobry kumpel Giru. No to rozpoczalem utrudnianie juz wczoraj. Powazna rozmowe mialem z Monika i niestety obawiam sie, ze stanowimy teraz pare, znaczy sie laczy nas zwiazek. Zwiazek uczuciowo-formalno-fizyczny. Strawiam oczywiscie na fizyczny aspekt (w koncu jestesmy mlodzi), ale pewna (dozowana) ilosc uczuc jest raczej wskazana. Wizyty w przybytkach rozkoszy wstrzymane. Hmm... Majac dziewczyne chyba mozna zamawiac panienki, zeby troche potanczyly i sie rozebraly? To chyba nic akurat zdroznego. Geeez! A moze wlasnie to jakies pop... zboczenie? Za duzo pytan, myslenie szkodzi rozwojowi fizycznemu. Stawiam na rozwoj fizyczny. He he he. Jeszcze lepszy trick mial miejsce w WWa, kiedy bylem u Oli. Gdzies tak o drugiej przyszedl smsik od Gosiaczka i, kurde, Ona tez byla w WWa! Dokladniej na Okeciu. A dobre jest w tym to, ze dziewczyna byla o kroczek od ulecenia do USA, a scislej do Vegas (tak, kurde - tego Vegas) i oczywiscie zawarcia tam zwiazku malzenskiego. Coz, gratulacje dla Jej obecnego, minuta ciszy... Dzis z Gosia rozmawialem, bo jest minus (-) calego przedsiewziecia. A bierze sie on stad, ze taki zwiazek jest wazny tylko w Stanach (chocby sie bylo Chinczykiem). Blagier pomyslal i zaproponowal zabranie tam na koszt zakochanej pary najprawdziwszego polskiego ksiedza. Podroze ksztalca, wiec i ksiadz by cos z tego mial (nie liczac frajdy polatania nad Atlantykiem, he he). Monika dzis zaproponowala, zebysmy pojechali do USA (to chyba modne sie stalo w mojej grupie na studiach, albo co?) na zarobek. Ma kontakty w fajnym miejscu, bo w Kalifornii, wiec oka. Praca w kasynie, za niebotyczne w Polsce pieniazki - 6 USD per hour. Uff. A z tym hospicjum, czyli meritum, to jest tak. Zapisalem sie na szkolenie wolontariuszy i dzis pierwszy raz bylem na wykladzie. Takie szkolenie trwa 9 miesiecy (nie tylko szkolenia tyle trwaja...) i potem mozna przystapic do poslugi smiertelnie chorym. W trakcie odbywa sie zajecia na specjalnym oddziale, a takze wizyty w domu. Potem mozna wybrac co sie bedzie robilo. Mozna bezposrednio zajmowac sie umierajacym, mozna tylko byc "dochodzacym" bez bezposredniego kontaktu, mozna zajmowac sie chorymi na oddziale, mozna prowadzic zajecia na swietlicy dla chorych dzieciakow... mozna tez wziac papier o potwierdzajacy zakonczenie szkolenia i isc do domu. Praca nie jest straszna, bo jest sie czescia zespolu skladajacego sie z lekarza, pielegniarki i wolontariusza. Chce to robic. Nie jest mi zle na tym swiecie i chce to jakos splacic. Dac dobro innym, jak i mi bylo ono dane (i jest).

 

blagier : :

deficyt Komentarze (5)
07. kwietnia 2002 14:07:00
linkologia.pl spis.pl

Zas towarem absolutnie deficytowym okazaly sie moje uczucia. Uczucia innych? Pewnie tez. Zadzwonilaem do Moniki, bo jej zachowanie bylo nawet nie dwu, ale juz trojznaczne conajmniej. Powazniejsza odrobinke rozmowa szykuje sie na jutro, ale nikt nie raczy wiedziec co z tego wyniknie. W piatek dostalem sie na ostatni pociag do WWy. Dopiero kiedy wysiadlem na Centralnym, wyjalem telefon i zaczalem dzwonic. Udalo mi sie zatrzymac u Oli. Najzupelniejszy w swiecie brak konsekwencji, czy tez w ogole czegokolwiek z mojej strony. Dziewczyne z ktora sie zerwalo kilka lat temu nalezy zostawic w spokoju. Zwlaszcza jezeli ma obecnie (od kilku lat tego samego) chlopaka. Dno. Zdrowy rozsadek usnal, przykryty cieplutka kolderka glupoty. Oczywiscie niunia byla w domu. I chyba nie musze dodawac, ze byla sama (chlopak wyjechal na kilka dni). Ilekroc czlowiek ma okazje zachowac sie nie fair, moze miec pewnosc, ze przychylnosc bogow bedzie z nim. Noc, ranek. Smsy do Moniki i w koncu moj zniecierpliwiony telefon. Czy po dobrym seksie czlowiek staje sie bardziej zdecydowany? Jezeli tak, to potrzebuje na mase duzo dobrego seksu. Tylko prosze, nie z cudzymi kobietami. Tak nie moze byc. A moze tak powinno byc? Seks tylko z cudzymi kobietami. Dominice od wysylania smskow skonczyla sie karta, spoko. Wracajac wstapilem do Radomia, pokazalem sie mojej promotorce. Ostatecznie przyjela pierwszy rozdzial z malymi korektami (naprawde fuks, liczylem, ze mnie wykonczy). Drugi rozdzial okazal sie bryndza. DoktoR powiedziala, ze czysta przyzwoitosc wymaga cjocby 15 stron na fascynujacy temat pt. zrodla danych do analizy finansowej. Przeciez sam rachunek wynikow dzieli sie na techniczny i ogolny! No tak, kajam sie, mowie "do widzenia", wychodze. Uff. Dobra. Kolejna runda 21 kwietnia, a potem... 26 pryskam do Wloch. Szkoda, ze nie z ktoras niunia, ale coz, to co najciekawsze, niunie zawsze traca. A dowartosciowywac trzeba je w lozku.

blagier : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293012345

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

monikahashi | tusiulinka | buhaha | gosiak | celina90 | Mailing